Food

I’m taking Thanksgiving back home.

Listopad 27, 2010

Po wczorajszym dniu uznalam, ze Thanksgiving jest moim ulubionym amerykanskim swietem. Atmosfera przypomina Boze Narodzenie, ale jego zaleta jest brak prezentow. To okazja do spotkania sie przy uroczystej kolacji w gronie rodziny i przyjaciol.
To moje drugie Swieto Dziekczynienia i zarowno rok temu jak i wczoraj, moglam poczuc sie czescia rodziny, nawet jesli dookola mnie siedzialo 20 obcych osob.

Uswiadomilam tez sobie, ze takie rodzinne spotkania wszedzie wygladaja podobnie. Niewazne, czy jest to 21 pietro penthouse’a na Upper East Side w gronie bogatych Nowojorczykow, czy ciasne mieszkanie kamienicy w Pcimiu. Jest wesoly wujek, nie nadazajacy za nowa technologia dziadek, tatus lubiacy pojesc, nastolatek przedrzezniajacy mlodsza siostre, spieszace do zabawy dzieci i ciocia, ktora spedzila caly dzien na gotowaniu. Tematy rozmow zahaczaja o polityke, szkole, rodzinne wspomnienia. Domowy telefon dzwoni w srodku kolacji, a telewizor zostaje co najwyzej wyciszony, bo przeciez  nadawany jest ‚na zywo’ wazny mecz futbolu (to nic, ze amerykanskiego).
W takich momentach  droga zastawa i winda jadaca na to dwudzieste pierwsze pietro z szybkoscia swiatla nie maja zadnego znaczenia, a dodajac do tego wspaniale jedzenie, mozecie sie domyslac, ze Swieto Dziekczynienia planuje zabrac ze soba do Polski;).

Image Hosted by ImageShack.us
Zdjecia ktore zrobilam zaliczaja sie do tych „na odwal”. Nie chcialam sie za bardzo obnosic z aparatem i nawet Maddie na widok ogladajac efekty uznala, ze sfotografowalam tylko stol;).
Image Hosted by ImageShack.us
Swieto Dziekczynienia wyprawiala ciocia Kathy i wujek John, brat jednego z moich host rodzicow. Zaczelo sie po 15.
Image Hosted by ImageShack.us
Ten stol nie wystarczyl na 21 osob, wiec przed podaniem kolacji dostawiono jeszcze jeden.
Image Hosted by ImageShack.us
Thanksgiving menu. Dluuuugie. Ja bym wykreslila wszystkie przystawki, bo podawane przez 2 godziny, tylko zmniejszyly apetyt na kolacje.
Image Hosted by ImageShack.us
Pomagalam cioci Kathy w kuchni. W trakcie serwowania przystawek indyk nabieral w piekarniku zlocistego koloru.
Image Hosted by ImageShack.us
Po 17stej wyciagnelismy pieczen z piekarnika, ale zanim rozpoczeto krojenie, trzeba bylo odczekac ok 30min.
Image Hosted by ImageShack.us
Fasolka z migdalami, slodkie ziemniaki z zurawina i jablkami oraz sos i galaretka zurawinowa.
Image Hosted by ImageShack.us
Farsz do indyka, ktory podaje sie tez jako osobne danie.
Image Hosted by ImageShack.us
Pieczarki w lekkim sosie i sos do pieczeni.
Image Hosted by ImageShack.us
Puree z rzepy i pokrojony indyk.
Image Hosted by ImageShack.us
Tutaj oprocz tego co juz widzieliscie- szpinak z mlekiem kokosowym.
Image Hosted by ImageShack.us
Puree ze slodkich ziemniakow. Wszystko z powyzszych dan mi smakowalo, najbardziej chyba puree z rzepy (bo nie jadlam wczesniej) i szpinak.
Image Hosted by ImageShack.us
Nie zjadlam za duzo na kolacje, zeby miec miejsce na ogromny deser. Tutaj slodkosci przyrzadzone przez kilkunastoletnia Meghan. Precle z czekolada i M&M’sami oraz trufle z Oreos, ktore niedlugo chce zrobic sama i podziele sie z Wami przepisem;>.
Image Hosted by ImageShack.us
Ciastka cytrynowe z miekkim, smacznym srodkiem.
Image Hosted by ImageShack.us
Ciasteczka z czekolada, owsiane, kuleczki (ciezkie do opisania) i brownies.
Image Hosted by ImageShack.us
Byly tez dwa rodzaje apple pie (jablkowego placka), a dla mnie hitem wieczoru byla chyba tarta czekoladowo-kokosowa z orzechami pekan.
Image Hosted by ImageShack.us
To moj talerzyk rozmaitosci, nikt nie sprobowal tylu deserow co ja ;P. Nie pojawila sie na zadnym zdjeciu wczesniej pumpkin pie (placek dyniowy), ktora uwielbiam i zaliczam do jednego z najlepszych amerykanskich deserow.
Image Hosted by ImageShack.us
Po kolacji wiekszosc osob przeniosla sie na kanapy, ktos zostal przy stole, inni sprzatali w kuchni, a dzieci bawily sie w pokoju. Mimo czworki moich rowiesnikow, wieczor spedzilam raczej na rozmowach  z 40-80latkami;).
Po 21 wrocilam z dziecmi i dziadkami do naszego domu, bo moich host ojcow nie bylo w Nowym Jorku caly tydzien z powodu smierci mamy jednego z nich.

You Might Also Like