Food, Podróże

Subiektywny przewodnik po Rzymie.

May 15, 2013

Ten subiektywny przewodnik po Rzymie podpowie przede wszystkim gdzie zjeść, żeby docenić to miasto kulinarnie, a przy okazji nie wydać fortuny. Ponadto mapka z zaznaczonymi miejscami, kilka informacji na temat noclegów oraz praktyczne info.

 

Centro Storico

Il Forno Roscioli
Jedna z ulubionych piekarni Rzymian, odnowiona, ale funkcjonująca od 1824 roku.
Specjalizuje się w pizzy al taglio (krojonej na kawałki), chlebach, słodkich wypiekach, a w porze lunchu serwuje także kanapki. Ja przede wszystkim polecam spróbowanie pizzy, jest świetna!
Via dei Chiavari, 34
00186 Rome
Open: Mon-Fri 7:30am-8pm, Sat 7:30am-2:30pm

 

 

Salumeria Roscioli
Salumeria Roscioli należy nie tylko do najlepszych rzymskich restauracji (i delikatesów), ale jest też jedną z najbardziej cenionych winotek we Włoszech. Zbiór 450 rodzajów sera, ponad 100 wędlin, 20 rodzajów chleba i ponad 2 tysięcy win!
Niestety jakość ciągnie za sobą cenę, ale jeżeli Wasz budżet podróżny nie należy do ograniczonych, to jedzenie w Salumerii Roscioli z pewnością nie zawiedzie.
Via dei Giubbonari 21
 00186 Roma, Italy

 

Forno Campo de’ Fiori
Ta piekarnia to dwa oddzielne sklepy, znajdujące się na przeciwko siebie. W jednej części sprzedają chleb, ciasta i inne słodkie wypieki, a druga to przede wszystkim pizza al taglio, najchętniej odwiedzana w porze lunchu.
Nie jadłam tam pizzy, ale miałam okazję spróbować tarty z karczochami.
22 Campo De’ Fiori, 00186 Rome
Open: Mon-Sat 9am-6pm


Ruggeri
Sklep z włoskimi wędlinami, serami i innymi specjałami. Przed powrotem do UK kupiłam tutaj dwa rodzaje salami, ser scamorza, kawałek parmezanu, prosciutto. Wszystko zostało zapakowane próżniowo, co jest wygodne przy transporcie i przedłuża świeżość produktów. Z obsługą można dogadać się po angielsku, a ceny są niewysokie.
Piazza Campo dè Fiori 1

 

Aristocampo
Niezłe włoskie kanapki, lubiane przez miejscowych, choć nie zachwycające.
Jeżeli już będziecie w okolicy, to proponuję raczej zajrzeć do wyżej wymienionych miejsc, bo wszystkie znajdują się blisko siebie.
Piazza Campo de’ Fiori – Angolo Piazza della Cancelleria
00186 Rome
Open: Mon-Sun 12pm – 2am

 

 

Il Fornaio
Kolejna piekarnia serwująca zarówno pizzę jak i desery, popularna wydaje się być kanapka: pizza blanca z mortadellą, ale mnie najbardziej zaintrygowały desery.
Spróbowałam tarty z ricottą i czekoladą oraz ciastka nadziewanego ricottą i były przepyszne!
Via dei Baullari, 5/7  
00186 Rome
 Open: Mon-Sat 9am-10pm

 

Gelateria Della Palma
Ilość smaków (podobno 100) i wygląd lodów zachwyca, porcje są całkiem duże, a lody bardzo smaczne, ale jadałam lepsze.
Via della Maddalena, 20
00186 Roma

Open: Mon-Sun 8am – 1am

Il Gelato di San Crispino
Powoli dochodzę do wniosku, że włoskie gelato są moim ulubionym rodzajem lodów, bo nawet w tych polecanyc miejscach nie trafiam na takie, których smak by mnie zachwycił. Tak też było z tą lodziarnią, chociaż Rzymianie mogliby mieć na ten temat inne zdanie. Minusem były też dość wysokie ceny. 
Piazza della Maddalena 3
Open: Mon-Sun 12:00pm – 12:3 am

 

 

 

Tiburtino

 

 

Er Buchetto
Ta mała ‘klitka’ serwująca tradycyjną włoską kanapkę porchette funkcjonuje od 1890 roku.
Z tego co się orientuję, biznes ciągle pozostaje w jednej rodzinie, a lokal prowadzony jest przez charakterystycznego pana Alessandro.
Było to najbardziej klimatyczne, oldschoolowe z odwiedzonych miejsc, które bardzo chciałam sfotografować, ale zapomniałam ze sobą baterii do aparatu.
Ciężko przebić cenę kanapki (na wynos 2,50€), ale brakowało mi w niej czegoś więcej. Pieczywo były pyszne, podobnie wieprzowina, ale aż chciało się posmarować kanapkę musztardą i sięgnąć po korniszona.
Lepszą porchettę jadłam w San Francisco, ale mimo wszystko zachęcam do spróbowania. Er Buchetto znajduje się tylko kilka minut spacerem od dworca Termini, a w tamtej okolicy ciężko o dobre jedzenie. Via del Viminale 2F  Open: Mon- Fri 9am – 9pm, Sat 9am – 2:30pm

  

Trastevere

Roma Sparita
Świetna włoska trattoria, przystępne ceny, serwująca dania kuchni rzymskiej. Słynie z makaronu cacio e pepe, którym zachwycał się tu Anthony Bourdain w jednym z odcinków No Reservations.
Piazza di Santa Cecilia, 24
Open: Mon 7:30pm-11:30pm, Tue-Sat 12:30pm-2:30pm 7:30pm-11:30pm

 

 

 

 

Pasticceria Valzani
Funkcjonująca od kilkudziesięciu lat cukiernia, z włoskimi czekoladkami, biscotti, cannoli itd.
Miałam ochotę na ich cannoli, ale ostatecznie nie spróbowałam.
Via del Morro 37

 

Le Mani in Pasta
Podejrzewam, że znalezienie równie dobrego, autentycznego włoskiego jedzenia, w podobnej cenie (makarony od 9€) byłoby trudne.
W tej restauracji zjadłam najlepszą kolację podczas mojego pobytu w Rzymie. Wspaniałe makarony, wędliny na przystawkę razem z mozzarellą z bawolego mleka La Mani in Pasta   znajduje się bardzo blisko Roma Sparity i obie restauracje są jak
najbardziej godne polecenia. Nie jest wcale tak łatwa do znalezienia, dlatego najlepiej wcześniej sprawdzić adres na internetowej mapie.
Via dei Genovesi 37


 

 

Vatican / Prati 

Pizzarium
Jeden z najpopularniejszych adresów rzymskich smakoszy pizzy al taglio. Menu zmienia się tu każdego dnia, serwując często zaskakujące połączenia, nietypowe dla pizzy, a jednak nawet te najdziwniejsze sprawdzają się w Pizzarium znakomicie. Codziennie można wybierać z około 7-9 różnych rodzajów. Ja miałam okazję spróbować pizzy z karczochami i ziołami, pomidorami, ze świeżym czosnkiem i pietruszką, z fenkułem i ricottą, połączenia brokułów, parmezanu i ziemniaków. Każda smakowała fantastycznie, włącznie z jedną z ziemniaczaną, która należy do najsłynniejszych w Pizzarium.
Lokal znajduje się ok 15-20min spacerem od Watykanu, ale tutaj po prostu trzeba przyjść!
Za spróbowanie kilku rodzajów pizzy i porcję, która nasyci do pełna, zapłacimy ok 7- 10€.
Via della Meloria, 43
Open: Mon- Sat 11:30- 10pm

Duecentogradi / 200 Gradi
Do “Dwustu Stopni” trafiłam szukając czegoś smacznego do zjedzenia późnym niedzielnym wieczorem, blisko Watykanu. Chociaż ulice były już puste, kanapkarnia pękała w szwach. W menu znajduje się kilkadziesiąt kombinacji, wiele typowych włoskich składników i połączeń. Jest też kilka kanapek na słodko. Moją uwagę najbardziej zwróciła kanapka z Nutellą i mozzarellą! Gdyby nie to, że kompletnie nie miałam akurat ochoty na nic słodkiego, wybrałabym ją, bo byłam strasznie ciekawa tego zaskakującego, a zarazem jakże oczywistego połączenia. Kanapki podawane są na ciepło w chrupiącym chlebie. Są na tyle duże, że jedna wystarczy na dwie osoby.
Na drugi dzień wróciłam, żeby spróbować Nutella&Mozzarella na śniadanie, ale niestety lokal otwierali dopiero w południe. Będąc następnym razem w Rzymie, muszę koniecznie po nią wrócić. Ceny wahają się między 4.50- 6€
Piazza Risorgimento, 3
Open: 12pm – late night

Franchi
Zastanawiasz się jakie pamiątki przywieźć z Rzymu? Po wejściu do delikatesów Franchi rozwiejesz wszelkie wątpliwości! Według mnie z Rzymu najlepiej przywieźć jedzenie, przede wszystkim włoskie sery i wędliny, które w innych krajach, importowane, kosztują czasem nawet kilka razy więcej. Franchi to delikatesy, które funkcjonują od kilkudziesięciu lat. Tutaj kawior leży obok makaronu, a w części z gotowymi daniami można kupić oldschoolowe produkty jak np. insalata russa, znana nam jako sałatka jarzynowa. Mają tu nawet świeży ser burrata przysyłany do Franchi prosto z regionu Apulii. Po wybraniu produktów można poprosić sprzedawce o zapakowanie ich próżniowo.
Via Cola di Rienzo 200
Open: 9:30am- 11pm
Closed: Thursday, Sunday

 

Gelateria dei Gracchi
Wysoko oceniana lodziarnia, chociaż na mnie aż tak dużego wrażenia nie zrobiła. Spróbowałam lodów kasztanowych, gruszkowych i o smaku orzeszków pinii. Były dobre, ale trochę za słodkie jak na mój gust, więc następnym razem zdecydowałabym się prędzej na 1-2 smaki.
Via dei Gracchi, 272
Open: Mon-Thu, Sun 12:00 – 0:00
Fri-Sat 12:00 – 0:30

 

 

Poniżej mapka z zaznaczonymi przeze mnie miejscami, większość opisałam powyżej, ale nie wszystkie udało mi się odwiedzić.


View Food in Rome in a larger map

Noclegi

Najlepszymi stronami do rezerwowania hosteli na całym świecie są hostelbookers.com  hostelworld.com (doliczają niewielką prowizję za rezerwację), albo booking.com, jeśli szuka się prędzej hoteli niż hosteli.

W Rzymie można znaleźć łóżko nawet od 35zł za noc (poza sezonem), chociaż polecałabym dopłacić kilkanaście złotych i wybrać strategiczną lokalizację. Przy krótkim dwudniowym wypadzie może to być okolica dworca Termini, żeby męczyć się z dojazdami. Nie jest to może piękna i schludna okolica, ale do większości atrakcji można stamtąd dotrzeć na pieszo lub dojechać autobusem.
Polecam jednak wybrać Trastevere czy okolice Watykanu, gdzieś blisko stacji metra, skąd również bez problemu można dojechac na dworzec nawet jedną linią metra, a czas spędzić w przyjemniejszej okolicy.

Ivanhoe 
Hostel z rodzaju imprezowych, czyli lepiej nie nastawiać się na odpoczynek w ciszy i spokoju, bo różnie może z tym być. Osobiście nie przepadam za takimi hostelami, ale jeśli ktoś szuka towarzystwa do nocnego wyjścia, to tam je pewnie znajdzie. Lokalizacja blisko dworca Termini, bez śniadania.

Hotel Tre Stelle
Niezła opcja, jeśli szuka się pokoju prywatnego. Spędziłyśmy tam noc przed wyjazdem do Japonii, zależało nam na lokalizacji blisko dworca. Za pokój trzyosobowy z łazienką zapłaciłyśmy 220zł, więc wyszło taniej niż pokój wieloosobowy w większości hosteli w sierpniu. Śniadanie wliczone w cenę.
Orsa Maggiore 
Hostel wyłącznie dla kobiet. Pokoje z wysokim sufitem, więc zimą może być chłodno. Trafiłam na mało turystyczny okres (grudzień) więc pomimo tego, że mieszkałam w 12-osobowym pokoju, poza mną spały tam tylko 2-3 inne dzewczyny. Pokój kosztował 12€/noc (latem ceny są wyższe), a śniadanie było wliczone w cenę. Zlokalizowany w Trastevere.

Ottaviano Hostel
Hostel znajduje się w kamienicy i nie jest taki łatwy do znalezienia bo nie ma żadnych oznaczeń, poza informacją na domofonie. Usytuowany kilka minut spacerem od Placu Św. Piotra. Dobra lokalizacja do zwiedzania Watykanu i okolic. Pokoje podstawowo wyposażone, niezbyt atrakcyjne, ale poza sezonem niskie ceny. Bez śniadania.

Przydatne info:
– Ceny za nocleg w weekendy są prawie zawsze wyższe niż w tygodniu
– Ceny różnią się też między poszczególnymi miesiącami, jeśli sezon turystyczny jest w pełni, to najprawdpodobniej nie znajdziecie tak tanich noclegów jak zimą.
– Od niedawna wprowadzono podatek dla rezerwujących noclegi w większości włoskich miast. Wynosi 2€ za noc od osoby i  nie jest wliczany w cenę podaną na stronie internetowej, płaci się na miejscu.
– Większość osób przyjeżdża/odjeżdża na lotnisko autobusami Terravision (8 euro w dwie strony). W Rzymie, inaczej niż w innych miejscach, nie wystarczy wejść do autobusu z wydrukowanym biletem. Trzeba najpierw zgłosić się do kawiarenki Terravision znajdującej się przy miejscu, gdzie zatrzymują się autobusy i odebrać plastikową plakietkę. Zazwyczaj kręci się tam dużo ludzi, więc lepiej pojawić się wcześniej, choć autobusy też często spóźniają się.

You Might Also Like

  • Anonymous

    Świetny filmik 🙂 Wspaniale oddaje częśś atmosfery Rzymu ;>

    Wesołych Świąt!

  • P.S

    piszesz że znowu nie wracasz na święta, ale odległość do Polski jak widać z każdym rokiem się zmniejsza :)) Tobie również Wesołych Świąt!

    P.S Pizza al taglio narobiła mi apetytu.

  • Też lubię hostelworld, ale hostelbookers.com wygrywa bo nie ściągają haraczu za wykonanie rezerwacji. Ja przeważnie czytam recenzje na obu stronach, ale rezerwuję przez tę drugą. Polecam, zawsze to trochę kasy w kieszeni na smakołyki 😉

  • Oprócz tego, że śledzę Twój blog praktycznie na okrągło, bo w osobisty sposób pokazujesz miejsca, w których bywasz, to muszę Ci powiedzieć, że dzisiejszy wpis mnie zachwycił! 🙂 Filmik jaki posklejałaś jest świetny i ta muzyka! Dziękuję Ci że nieustannie pokazujesz piękny świat swoimi oczami…

    L.

  • Anonymous

    w jakim programie obrabiasz filmiki?
    G.

  • fantastyczny PRZEWODNIK – dzieki Tobie nie balabym sie wyruszyc nawet sama do Rzymu a filmik CUDO – WESOLYCH SWIAT I UDANYCH PODROZY W NOWYM ROKU!

  • Anonymous

    Wesołych Świąt Ulu 🙂 Życzę Ci, żeby te były ciepłe i serdeczne pomimo tego, że jesteś z dala od domu. I żebyś spełniała swoje wszystkie marzenia, bo wiem, że potrafisz nawet kiedy wydaje się to niemożliwe 🙂 I jeszcze, żebyś nadal prowadziła tego bloga, bo uwielbiam te zdjęcia, jedzenie, podróże i Twoją odwagę :). Po prostu, z całej sympatii do Twojej osoby życzę Ci wszystkiego najlepszego na te święta i nowy rok 🙂
    xx

  • Anonymous

    Wesołych Świąt Ula!:)

  • Asia

    Od hostelworld wolę hostebookers – nie ma dodatkowych opłat za polską kartę wiza elektron + za service charge – tylko 10% deopzytu

  • Ula, dlaczego w górnym menu nie ma już info na temat au pair?
    Wesołych świąt!

  • Ula


    Dziękuję za wszystkie życzenia!

    Gosia i A. z 13:45-> Macie rację, ja jakoś zawsze wolałam hostelsworld, bo wydawało mi się, że ma więcej opcji, ale wcale nie i zaraz dopiszę powyżej.

    G.-> iMovie z Macbooka.

    Wanda-> Nie jestem już au pair, a tamto info napisałam dawno. Najlepiej jeśli dodam etykiety do postów na temat au apair, ale info można znaleźć chociażby przez Google.

  • czekam na więcej filmików bo są fantastyczne Ula 😉

  • Anonymous

    Pozwolę sobie zadać dość nietypowe pytanie. Może wydać Ci się nieco dziwne, że kieruję takie pytania do osoby, której nie znam, ale uznałam, iż masz duże doświadczenie – zwiedziłaś mnóstwo miejsc, przebywałaś w różnych środowiskach, itd., dlatego będziesz mogła dobrze wypowiedzieć się na ten temat.

    Otóż dorastanie ma to do siebie, że każdego dnia czegoś doświadczamy, poznajemy świat, aż pewnego dnia każda z tych rzeczy nie wydaje nam się już niezwykła – zazwyczaj w krótkim czasie staje się neutralna, szara i zwykła. Już nic nas nie dziwi i człowiek wpada w pułapkę postmodernistycznego świata zwaną ,,odczarowaniem świata’’.
    Kiedy jesteśmy dziećmi wszystko jest dla nas takie świeże i nowe, lecz każdy kolejny dzień niweluje to zdziwienie, tę radość z poznawania otoczenia.
    Doskonale pamiętam, jak zadawałam rodzicom mnóstwo pytań i byłam ogromnie zaskoczona, kiedy nie potrafili udzielić mi odpowiedzi; Żyłam wówczas w przeświadczeniu, że dorosłość wiąże się z posiadaniem pełnej, kompletnej wiedzy o świecie.
    Gdy wybierałam się do liceum, byłam niezwykle szczęśliwa. Myślałam, że kiedy opuszczę małą mieścinę, w której ,,każdy wie wszystko o wszystkich’’ i wkroczę w świat setek nowych twarzy, do dużego miasta, w którym roi się od różnych oryginalnych ludzi, moje problemy się skończą. ,,Każdy będzie żył swoim życiem, tak wielu ludzi – nikt nie będzie na mnie zwracał uwagi, gdyż zajmie się sobą – wspaniałe uczucie!’’. Już po 2 miesiącach przebywania w liceum przekonałam się, w jak wielkim błędzie byłam, bo tak naprawdę nic się nie zmieniło. Inni ludzie, a jednak tak podobni do hermetycznie zamkniętego świata gimnazjum. Te same zwyczaje, te same zachowania i mentalność do wytykania najmniejszych potknięć.
    Zawsze marzyłam o takim ,,innym świecie”. Wiele słyszałam o tolerancji i możliwości bycia kim się chce w chociażby Birmingham i nadal żyję tym marzeniem, ale każdego dnia jestem coraz bliższa stwierdzeniu, że nawet gdybym wyjechała na drugi kraniec świata, to i tak nic się nie zmieni.
    Ludzie to ludzie.
    Ale czy można winić za to świat? Za przewidywalność ludzkiego życia (w pewnym stopniu), za to, że wszystko jest jedną wielką globalną wioską, w której żyją ci sami ludzie?

    Chodzi o to, czy też czasem masz takie odczucia, czy ta ,,zwykłość” świata to tylko moje odczucia, które nie mają pokrycia w rzeczywistości? Wiele już zwiedziłaś i na pewno jeszcze niejedno miejsce odwiedzisz, dlatego chciałabym się dowiedzieć, czy istnieje dla Ciebie coś takiego jak świat, który jest jakby ponad tą szarą codziennością, w którym możesz żyć pełnią życia?

    Z góry dziękuję za odpowiedź,

    Pozdrawiam,

    Karina

  • No właśnie znalazłam je przez Google’a, ale byłam ciekawa, dlaczego znikło. 😉

    A teraz z innej beczki – czy jesteś zadowolona z jakości zdjęć, jaką daje ci obiektyw 50 1.4 razem z twoim 5D? Pisałaś kiedyś, że planujesz zakup innego szkła, jakie to miałoby być docelowo?

  • Ula

    Karina-> Dzięki za tak długi komentarz:).
    Dzieciństwo ma do siebie to, o czym mówisz, ale według mnie można to w sobie zachować i przenieść do dorosłego życia. Uważam, że teraz jestem bardziej ciekawa świata niż kiedykolwiek przedtem.
    Co do tej zwykłości świata… Inaczej to postrzegam.
    Owszem, ludzie nie oczarowują codziennie, niezależnie od tego, w jakim kraju mieszkasz, ale sami mamy duży wpływ na to, w jakim środowisku się obracamy.
    Myślę, że zbyt wielkie nadzieje pokładałaś w swojej ‘przeprowadzce’, bo te dwa światy nie różnią się od siebie aż tak.
    Zmianę prędzej zauważyłabyś przeprowadzając się do innego kraju.
    Jestem pewna, że w Nowym Jorku czy Londynie dużo łatwiej jest być tym, kim się chce, wyróżniać się itd, ale zawsze znajdą się i tacy, którzy wytkną Cię palcem.
    Czy istnieje dla mnie świat poza szarą codziennością?
    Szara codzienność może dopaść nawet w raju. Człowiek szybko się przyzwyczaja, niezwykłość normalnieje, ale w takim San Francisco czy Nowym Jorku szara codzienność miała dla mnie jednak trochę inny wymiar i czułam się tam bardzo dobrze.
    Nie trać nadziei w ludzi przez świat, w jakim żyłaś do tej pory. Szukaj swojego miejsca na Ziemi, a tam na pewno znajdą się też ludzie, którzy sprawią, że inaczej spojrzysz na to wszystko.
    Pozdrowienia!

    Wanda-> Tak, 50tka 1.4 to bardzo dobry obiektyw. W przypadku 5d m II dodatkową zaletą jest to, że aparat jest pełnoklatkowy, więc 50tka jest jak 30mm w aparatach z niższej półki.
    Nie mam ‘docelowego zakupu’, bo tak naprawdę, to inwestować w sprzęt chcę zawsze, albo do czasu, aż nie znudzi mi się fotografia;). Na chwilę obecną potrzebuję szerokiego kąta, najlepiej 24mm i jakiegoś teleobiektywu jak np. 85mm czy 100mm, ale nie wiem kiedy będzie mnie na nie stać.

  • Anonymous

    Ula, czy mogłabyś napisać jak szukasz lokalów/fajnych miejsc do zwiedzenia przed wyjazdem? Z góry dziękuję i świątecznie pozdrawiam, życzę dużo ciekawych podróży w Nowym Roku! 😀

    Magda

    • Ula

      Ciężko powiedzieć gdzie dokładnie… Wpisuję różne hasła do wyszukiwarki, zaglądam na przeróżne strony, blogi i widzę, co może mi się spodobać:).

  • Czy znalazłaś już nazwę tego miejsca bed&breakfast gdzie nocowaliście?Z góry dziękuję za info! pozdrawiam

  • Anonymous

    dołączam się do pytania wyżej!

  • Jutro wyjeżdżam do Rzymu i ten przewodnik był najlepszym jaki znalazłam w internecie, sprawił, że apetyt na wyjazd urósł stokrotnie! Filmik jest niesamowity, oddaje klimat, przyznam się, że nie mogłam się powstrzymać od kilkakrotnego odtworzenia i pewnie zanim jutro wyjadę obejrzę jeszcze parę razy!
    Dopiero nie dawno trafiłam na twojego bloga, ale jestem nim zafascynowana, sama zaczynam przygodę z blogowaniem, kocham podróże, ale trochę brakowało mi odwagi na samodzielne wyjazdy, ty pokazujesz, że nie ma się co bać, inspirujesz ludzi 🙂
    Dziękuję za przydatne wskazówki o Rzymie, pozwoliłam sobie napisać o twoim blogu w swoim poście, bo jest naprawdę świetnym źródłem informacji!

    Pozdrawiam ciepło!
    http://dreams-in-technicolors.blogspot.com/

  • Jag

    Gelateria Della Palma – podczas mojego miesięcznego pobytu w Rzymie mój codzienny przystanek na obiad i kolację 😀 Prawie wszystkie miejsca znam i potwierdzam – pycha. A Le Mani in Pasta odwiedzę przy najbliższej okazji 🙂

  • Bardzo mi się przydadzą informacje, które umieściłaś ponieważ wybieram się z mężem do Rzymu we wrześniu 🙂 Niby jeszcze sporo czasu, ale już gromadzę info, robię małe plany gdzie warto pójść, co zobaczyć itd. Bardzo dziękuję zatem za Twoje posty 🙂 Uwielbiam Twój blog generalnie – świetne zdjęcia, fajne teksty, ciekawe info i Ty wydajesz się osobą bardzo otwartą i ciekawą świata 🙂 Pozdrawiam serdecznie z Francji (tu mieszkam na stałe).

  • Liczę że wreszcie się wybiorę do tego miasta. Muszę zapisać stronę i oczywiście przejrzeć od deski do deski.
    Pozdrawiam.

  • Uwielbiam wszystko, co włoskie i szykuję się na podróż do Rzymu 🙂 Już wiem, że będę musiała wziąć nie tylko mnóstwo pieniędzy, ale odchudzać się kilka miesięcy przed wyjazdem, żeby móc beztrosko spróbować wszystkiego, co opisałaś. Adresy lądują w moim notatniku i czekają na wykorzystanie 🙂