Podróże

Washington D.C.

Kwiecień 21, 2011

Naszym sposobem zwiedzania Waszyngtonu była jazda na rowerach na mieście. Był to świetny pomysł, bo główne atrakcje turystyczne miasta, chociaż wydają się być blisko siebie, nie są.
Dzięki temu zobaczyłam więcej, miałam frajdę z samej jazdy i tylko mogły ucierpieć na tym trochę zdjęcia.
Relację podzieliłam na dwie części.


W niedziele wstałyśmy wcześnie, żeby udało mi się w końcu co nieco zobaczyć. Host mama przyniosła nam ciepłe bułeczki cynamonowe….mniam! Przy okazji może napiszę, że host mama Kasi pracuje w Pentagonie, jest majorem i lata helikopterami.

John Lennon- skomentowała Katarzyna.

Kasia pakowała się na swoją wyprawę do Kalifornii.

Podobał mi się jej pokój, to połączenie różu z mocnym odcieniem niebieskiego fajnie ze sobą współgrało.

Metrem dojechałyśmy do stacji z rowerami.

Naszym planem było wypożyczenie rowerów na cały dzień za 5$, Kasia takim sposobem pokazywała Waszyngton mamie. Na drugi dzień okazało się, że z naszych kart potrącone zostało 75$, bo jeśli chce się zapłacić tylko 5$, to trzeba zmieniać je co 30min (stacji w całym mieście jest bardzo dużo). Kasi się to wcześniej nie przytrafiło, ale zadzwoniłyśmy do Capital Bikeshare i powiedziano nam, że jeśli o tym nie wiedziałyśmy, to zwrócą nam pieniądze i żeby w przyszłości nie zrobić już tego błędu. Podoba mi się, jak w Stanach wyjątkowo łatwo jest o reklamacje, z czym nie spotkałam się w żadnym innym kraju.

Trasą rowerową przejeżdżałyśmy obok lotniska i jechałyśmy wzdłuż rzeki.

Zabrałyśmy wszystko z domo, bo Kasia zna muzeum, w którym można zostawić w szafkach rzeczy na cały dzień, aż do zamknięcia muzeum.

Kapitol, siedziba Kongresu USA, czyli amerykański parlament.



Pomnik Waszyngtona, upamiętniający prezydenturę George’a Washingtona.

Żałowałam, że nie wzięłam filtra polaryzacyjnego, bo zdjęcia wyszłyby dużo lepiej.


A to z kolei Pomnik Lincolna.

Wewnątrz znajduje się jego posąg.

Jeden z moich niewielu sposobów, żeby korzystnie wyjść na zdjęciu. Tak się składa, że obrót przez prawe ramię zawsze u mnie działa;).

Katarzynie oczywiście nie chciało wchodzić się po raz kolejny po schodach, żeby zobaczyć posąg, więc zaczekała na mnie na dole, wcinając Haribo;).

You Might Also Like