Podróże

Wąwóz i wodospady Bärenschützklamm

May 29, 2016

Kolejny wolny dzień i kolejna okazja do poznania lepiej okolic Graz. Znowu obraliśmy kierunek północ, 40km od miasta i na dobrą sprawę bardzo blisko Frohnleiten, skąd opublikowałam zdjęcia w poprzednim poście. Bärenschützklamm to raczej mało znany poza regionem wąwóz, ale jednocześnie jedna z największych atrakcji tej części Styrii. W weekendy można spodziewać się tutaj większej liczby zwiedzających, przede wszystkim okolicznych mieszkańców.
W 1978 Bärenschützklamm trafił na listę pomników przyrody, choć mosty i drabinki umożliwiające zwiedzanie zamontowane zostały tutaj ponad sto lat temu. Teren wąwązu oficjalnie otwarty jest od początku maja do końca października, a wejście kosztuje 3.50/os. Odwiedzenie tego miejsca poza sezonem jest również możliwe, ale rzecz jasna najlepiej poza okresem, kiedy drabinki są oblodzone. Przejście całej trasy zajmuje kilka godzin i chociaż trafiają się wymagające lepszej kondyncji odcinki, to mimo wszystko poradzi sobie tutaj prawie każdy. Po wyjściu z wąwozu odpocząć można w schronisku, a następnie wrócić łatwiejszą trasą lub kontynuować wejście na szczyt pobliskiej góry, choć wtedy trzeba się liczyć z całodzienną wycieczką.
Post jest elementem współpracy z marką Corona Extra, z którą będę wspólnie działać do końca roku. Na blogu pojawi się w związku z tym kilka postów, będę mieć też dla Was wakacyjny konkurs. Cieszę się z tej współpracy, bo nie ukrywam, że sentyment do Corony pozostał mi z czasów Kalifornii i Meksyku. Kilka lat temu marka wypuściła też wyjątkowo klimatyczne video promocyjne, które głęboko zapadło mi wtedy w pamięć. Oglądałam je marząc o czymś podobnym, a potem udało mi się tę rzeczywistość odtworzyć. Może będzie niedługo okazja, żeby wrócić na blogu do wspomnień z Meksyku, ale dzisiaj zapraszam Was na zdjęcia z Austrii, która momentami też potrafi wyglądać jak Ameryka Środkowa.

 

IMG_7253a-2IMG_7255aa-3

bärenschützklamm

IMG_7280a-2bb

IMG_7303a-2ab

IMG_7259aa-2ab

IMG_7261a-2

IMG_7268a-2

IMG_7274a

IMG_7320a-2

IMG_7363a-2

styria barenschützklamm

IMG_7262a-2

IMG_7395a-2a

You Might Also Like

  • Kasia Haraf

    O jacie, mi na pewno by sie tam podobało 😉 Ula czy masz porównanie ze Słowackim Rajem?

    • Ula

      Niestety nie byłam więc nie mam porównania 🙂

  • Bajeczna trasa! Ja lubie takie niezbyt mocno popularne miejsca, zawsze troche mniej ludzi 😉

  • Jak tam bosko! Uwielbiam takie łązęgi. Coraz bardziej mam ochotę pojechać do Austrii w wakacje 😀 Jak tam jest z campingami?

    P.s. I nawet współpraca świetna, cieszę się, że coś takiego Ci się trafiło 🙂

    • Ula

      Nie mam doświadczenia w temacie. Na dziko jest oczywiście zabroniony, a ceny na polach raczej wyższe. A pola najczęściej znajdują się przy jeziorach. Ale sprawdź tę stronkę, podpowie Ci trochę więcej: http://www.campsite.at/en/

  • Ula! widzę ładne ramię, czyżbyś wróciła do pompek? ;>

    • Ula

      Przez tą moją pracę nie ma mowy o regularnym uprawianiu sportu, a jak nie mogę porządnie, to wolę nie robić nic, więc niestety pompek nie robiłam już dawno. Umięśnione ramiona to pozostałość po trenowaniu pływania, nawet jak w mięśniach nie ma zbyt wiele siły, to i tak są widoczne (o ile nie jestem akurat gruba;) )

  • Piękny ten Bärenschützklamm, ale daję sobie głowę obciąć, że nazwy nie zapamiętam haha 😉

    • Ula

      No fakt, nie jest łatwa, ale gdybyś była w Styrii, to np. po tagu “Styria” trafisz u mnie na blogu na to miejsce 😉

  • Nat

    Pięęknie. Mega dawno nie byłam u Ciebie, ostatnio to chyba jeszcze jak był jeden z poprzednich szablonów. Nie wiem, czemu. Muszę nadrobić – uwielbiam Twoje zdjęcia i opowieści:)

  • Agnieszka Rzepa

    Hej Ula ;D Ja może trochę wyprzedzam, ale oglądam twoje ciasto na Snapie, i zastanawiam się skąd bierzesz pomysły na potrawy. Może jakiś ulubiony bloger lub kucharz?

    • Ula

      Hej Agnieszka, bardzo różnie! Pomysł na wczorajsze wziął się z sezonu na rabarbar i pyszną pie jaką jadłam kiedyś w Kalifornii. Pomysły czerpię zazwyczaj z sieci, zagranicznych blogów, ale ciężko powiedzieć czy mam ulubione. Często trafiam na jakąś fotę jedzenia które mnie zainteresuje i potem chcę je odtworzyć w domu.