Dość często myślę pod kątem fotografii. Tak często noszę przy sobie aparat, że gdy go nie mam, pstrykam obrazy w głowie jednocześnie żałując, że nie mogę ich umieścić na trwalszej pamięci. Czasami po prostu czuję, że MUSZĘ zrobić jakieś zdjęcie, a jeśli mi się nie udaje, mam wyrzuty sumienia i wisi to nade mną przez następnych kilka godzin;).
Podczas Baby Shower, między zajmowaniem się Kylie a Delphine, wyciągnęłam Katie, koleżankę mojej host mamy na 5-minutową spontaniczną sesję na dworze.
Katie sprzątała w domu balony, a kiedy zobaczyłam ją z nimi w ręce….reszty można się z łatwością domyślić;))).
Written by
Ula
Further Reading...
‘Falling in love should be like Polaroids. Instant.’
June 9, 2010Fillmore St. and some shopping at M by MJ store.
January 2, 2010In the club.
October 13, 2009
Previous Post
My first Baby Shower.
Next Post




